BEZ TEMATÓW TABU

Nie ma dziś, w drugiej połowie dwudziestego wieku, tematów tabu, czyli takich, o których by nie wolno było pisać ani mówić. Nie czynią już niemal na nikim wrażenia zakazy religijne, a zachowując umiar i przyzwoitość wolno oma­wiać krytycznie decyzje władz. O sprawach uchodzących jeszcze do niedawna za wstydliwe, zastrzeżone dla dorosłych, naucza się dziś i dys­kutuje w szkole.Choć nie ma zakazu, pozostały jednak tema­ty niechętnie poruszane w rozmowie, a także na piśmie i w druku, i to nie tylko w drukach ulotnych, na przykład w prasie codziennej czy tygodniowej, ale nawet w dziełach naukowych. Jednym z tych tematów jest śmierć. Myśleli o    niej wprawdzie i pisali filozofowie wszyst­kich epok, od Arystotelesa po Jaspersa, ale bi­blioteka złożona z tych dzieł byłaby mniejsza niż księgozbiory dzieł o życiu, radości i mi­łości, a nawet mniejsza od zbioru teologicznych rozpraw o nieśmiertelności.

Cieszę się, że do mnie trafiłeś. Wpisy, które znajdziesz na moim blogu odnoszą się głównie do tematu techniki, lecz każdy znajdzie tutaj coś dla siebie!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)